Malowane słoiki

Malowane słoiki

Dzisiejszy mróz znów nas uziemił. Jakoś nikt z nas nie miał ochoty na spacer przy -17 stopniach na zewnątrz. Postanowiliśmy jednak oprócz zabaw, gier i wygłupów wymyślić na dzisiaj coś praktycznego. I udało się! Wzięliśmy się za malowanie słoików i niewielkim wysiłkiem mamy kilkanaście ślicznie pomalowanych kolorowych pojemników. Teraz cierpliwie czekamy na to, aż zjawimy się z wizytą u Babć, a Babcie na widok naszych słoików krzykną: “Ach! Koniecznie trzeba napełnić te słoiki moją konfiturą!” :-) Dopuszczalna jest też wersja z buraczkami, sałatką szwedzką lub musem jabłkowym :-) A najlepiej wszystkie wersje na raz! Jak myślicie, co by powiedziały Wasze Babcie na widok takich słoików?

Ponieważ wizyta u Babć niestety nie zapowiada się zbyt prędko, postanowiliśmy napełnić nasze słoiki tymczasowo krówkami. Napotkaliśmy jednak na drobny problem – było ich trochę za dużo i nie mogliśmy zakręcić słoika. Jednak, jak widzicie, szybko sobie z tym poradziliśmy ;-)

Użyte do malowania przykrywek farby to tradycyjnie akryle, a za pieczątkę do robienia kropek posłużyła nam gumka zamontowana na ołówku :-) Nasza dobra koleżanka.

One Response

  1. Posted 12 Feb ’12 at 00:27 | Permalink

    bardzo ladne sloiczki!!

Leave a Reply